sobota, 14 kwietnia 2018

Masz Aspergera? Hah! Jesteś potworem!

Cześć! Ostatnio dużo czytałam na temat związków z osobami z Zespołem Aspergera. Sama mam ten zespół i smuci mnie i załamuje to, co ludzie piszą na temat swoich związków  tymi osobami. Jest to, moim zdaniem, bardzo krzywdzące. Większość osób (najczęściej kobiet, ponieważ częściej ZA diagnozuje się u mężczyzn) pisze tylko, jaka to tragedia i jak te osoby z ZA są złe i je krzywdzą. To fakt. Życie z nami nie jest łatwe. Ba! Powiedziałaby nawet, że jest bardzo trudne dla osób "normalnych".
1. Najczęściej autorzy takich komentarzy zwracają uwagę między innymi na to, że osoby z ZA lubię mieć ułożony plan i dostają szału, jak go nie zrealizują. Może trochę będę generalizować, ale to prawda. Ja np. dostaję strasznego szału, jak mi nie wyjdzie jakiś plan, jak nie zmieszczę się w czasie itp., itd., albo, jak się ten plan zmieni... Wyobrażam sobie często, jak może się czuć osoba obok, która nie rozumie "po co robię taką aferę np. o to, że muszę coś jeszcze zrobić, co nie było zaplanowane". Po co robię? Tak naprawdę sama nie wiem. Często jest to po prostu silniejsze ode mnie. Oczywiście można też powiedzieć, że każdy się denerwuje, jak mu coś nie wyjdzie. Tylko, że u mnie jest to jakby dużo większe zdenerwowanie. Najgorsze w tym jest to, że po prostu nie umiem na tym zdenerwowaniem zapanować. Bardzo możliwe, że inne osoby z Zespołem Aspergera mają tak samo. Po prostu AŻ DO PRZESADY lubimy mieć wszystko poukładane (przypomnę też, że ma to swoje plusy :) ).
2. Ludzie z tym zaburzeniem izolują się społecznie?
Nie zawsze. Często chcemy mieć przyjaciół i jesteśmy bardzo towarzyscy, a że trochę inni to też inna sprawa. Ja np. od zawsze lubiłam być sama, ale od jakiegoś czasu też ciągle mówię, że boję się, że zostanę sama. Dziwne, prawda? Lubię być sama, ale się tego boję. Dla mnie to też jest ciężkie do pojęcia. Po prostu obie te rzeczy mają swoją plusy i minusy: samotność nie wymaga dostosowania się do innych ludzi, ale jak potrzebujesz pomocy czy chociaż po prostu np. gdzieś wyjść to nie masz się do kogo zwrócić, z drugiej zaś strony jak są ludzie obok to można dobrze spędzić czas, mieć nowe doświadczenia itp., ale nie raz to ktoś będzie potrzebował pomocy od ciebie, nie raz będzie trzeba z kimś wyjść nawet, jak się nie chce, nie raz trzeba się odpowiednio zachować i umieć trzymać nerwy na wodzy (np. w sytuacji, kiedy się zmieni plan, jak w punkcie pierwszym), aby przez przypadek kogoś nie urazić, ta druga osoba też może powiedzieć coś bolesnego itp. Nie wiem, jak inni, ale ja nie lubię ranić ludzi. Jednak nie zawsze mi to wychodzi.
Dlaczego też wolę być sama? Nie rzadko obecność innych osób mnie krępuje i np. nie umiem oglądać filmu na youtube.pl, kiedy ktoś siedzi obok w moim pokoju. Ciągle się wtedy zastanawiam o czym rozmawiać nawet jeśli ta osoba tylko chwilę na coś czeka (bo przecież takie "zostawienie" kogoś jest niegrzeczne). Generalnie to po prostu czekam aż ta osoba opuści mój i rzadko się zdarza, że sama ją o to poproszę (a jeżeli już, to czasem czuję się z tym źle).
Wielu Aspie może też patrzeć na ludzi przedmiotowo i jest to też mój problem. Po prostu inaczej nie umiem, chyba nawet nigdy nie umiałam i praktycznie każdego dnia zastanawiam się, jak to zmienić. Źle mi z tym, bo to też rani innych ludzi a ja tego nie chcę. Od czasu do czasu mam wrażenie, że patrzę na korzyści jakie mam z danej relacji i po prostu nie umiem kochać. Inni ludzie są dla mnie bardziej towarzyszami np. do wycieczek, albo nauczycielami itp. Wydaje mi się nawet, że bardziej się związałam z postaciami z moich ulubionych anime! Pamiętam, że niedawno przeżywałam swoją żałobę po Nanami Momozono (z mangi: "Jak zostałam bóstwem?!) bo dowiedziałam się, że w pewnym momencie mangi ona umrze. (z góry przepraszam za spojler) Sprawdzałam po kilka razy czy to prawda i czy ona jakoś wróci do życia i dopiero pod koniec dnia, jak już wiedziałam na 100%, że będzie zakończenie "i żyli długo i szczęśliwie" cała żałoba mi przeszła. Przeżywałam to tak, jakby umarł mi ktoś bliski i to z tych "prawdziwych" bliskich! :( A wstrzymanie druku "Jak zostałam bóstwem?!" też było dla mnie małą tragedią... :(  Niestety jeszcze nie wpadłam na pomysł, jak zrobić, aby nie traktować ludzi przedmiotowo. Mam nadzieję, że kiedyś mi się uda...
3. Osoby z ZA są nadwrażliwe? Nie zawsze, niektóre są nie dowrażliwe. Ja jednak jestem nadwrażliwa na dotyk. Często nawet, jak już wiem, że ktoś chce mnie dotknąć, to uciekam! :( Nie lubię być dotykana po prostu. Przeszkadza mi to. Tutaj będzie pewnie problem w bliższych kontaktach damsko - męskich. Jednak nie mam jeszcze w tych sprawach żadnego doświadczenia. Na nadwrażliwość się nic nie poradzi... Chyba, że o czymś nie wiem.

Co chciałabym teraz powiedzieć osobom w związku z osobami z Zespołem Aspergera? Chciałabym powiedzieć, że czasem warto się postawić na miejscu osoby, która być może kiedyś będzie to czytać. Rozumiem, że pewnie piszecie to dla, aby przestrzec innych przed wchodzeniem w takie związki. Ok. To się chwali. Tylko, co wtedy, kiedy taki wpis przeczyta osoba posiadająca ten syndrom? Jak ona może się poczuć po przeczytaniu komentarza: "Uciekaj od takiej osoby! Ona cię zniszczy!"? Ja się nie czułam po tym dobrze. Czułam się, jak ktoś gorszy. Inne osoby też mogą się tak czuć. Jak już mówiłam, rozumiem, że życie z nami nie jest łatwe, jest nawet bardzo trudne, ale, proszę, nie róbcie z nas jakiś potworów. Miejcie trochę zrozumienia, szczególnie, kiedy macie potwierdzoną diagnozę od psychiatry, że pewnych rzeczy się nie przeskoczy i pewnych rzeczy się nie zmieni. Z pewnymi rzeczami trzeba albo nauczyć się żyć, albo podziękować tej drugiej osobie. Jeśli się związek rozpada to osoba z ZA na bank nie jest bez winy, ale nie jest to TYLKO JEJ wina. Przytoczyłabym taki dobry i pozytywny przykład komentarza gdzie autorka pisze, jak wygląda życie z taką osobą i jednocześnie rozumie,że ta druga strona też cierpi. Niestety nie mogę go znaleźć.
Od razu mówię też, że nie jestem jakimś specjalistą z tej dziedziny. Wszystko jest na podstawie własnych obserwacji, odczuć i przemyśleń. Jeśli ktoś uważa, że się mylę, to proszę mi to powiedzieć. Zachęcam także, aby poczytać na temat Zespołu Aspergera. Polecam dwa blogi: Asperger i życie z Zespołem Aspergera oraz Koci świat a także kanał na youtube.pl Psychologia ZA (prowadzi go ten sam człowiek, co pierwszy blog).

3 komentarze:

  1. Wpdałam na twój blog przez grupe na fb (Flamingi pozdrawiam) i chyba zostane na dłużej, miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki! :) Też jestem na tej grupie.

    OdpowiedzUsuń

Polecane posty

Masz Aspergera? Hah! Jesteś potworem!

Cześć! Ostatnio dużo czytałam na temat związków z osobami z Zespołem Aspergera. Sama mam ten zespół i smuci mnie i załamuje to, co ludzie pi...