Blog o wszystkim, co zechcę napisać...ale głównie o lalkach. Barbie. Winx. Sailor Moon. I rękodzieło! :) Opisuję także, jak wygląda życie z nerwicą natręctw.
niedziela, 19 czerwca 2022
Nowa Barbie Fashionistas
piątek, 10 czerwca 2022
Kolejne moje bazgroły
poniedziałek, 6 czerwca 2022
Kiedy lepiej nie mówić swojego zdania?
Mówi się, żeby nie oceniać książki po okładce i dużo w tym prawdy i nie mam tu na myśli jedynie powieszchownego oceniania. Po prostu nie rozumiem ludzi, którzy wypowiadają się na temat rzeczy o których nic nie wiedzą. W ciągu ostatnich dwóch lat wzrosła ilość specjalistów wirusologów, ale czy któryś z nich się kształcił w tym kierunku? Jeśli za "kształcenie się" uznamy przeglądanie youtuba, to tak. I wypisywali różne farmazony, bo przecież "mogą mieć swoje zdanie". A to nie do końca prawda. Możesz mieć swoje zdanie, ale tylko w dziedzinie na której się znasz. To moja święta zasada. Chyba, że chcesz wkurwić ludzi, którzy w temacie się znają, lub komuś zaszkodzić. Jeśli jednak chcę się wypowiedzieć w sprawie o której mało wiem, stosuję prostą technikę: zadaje pytanie specjaliście! Np. "A czy to nie jest tak, że rozdawnictwo pieniędzy zwiększy inflancje?", "Dlaczego potrzebujesz akurat tego?", "Co sądzisz o tym?" Korzystanie z pytań naprawdę ratuje skórę.
niedziela, 5 czerwca 2022
Miesiąc Dumy LGBT cz. 2
czwartek, 2 czerwca 2022
Miesiąc Dumy LGBT cz. 1
Prowadząc tego bloga chcę opowiadać o problemach związanych z odmiennością. A odmienność to także orientacja seksualna. Mimo tego, że w naszym ośrodku jeszcze nie trafiła się osoba LGBT (lesbijki, geje, transseksualni i inni), chciałabym krótko opowiedzieć o co chodzi w "Pride Month" (miesiącu dumy LGBT), którym od kilku lat jest czerwiec. Na pewno już widzieliście, że różne strony i grupy na facebooku zmieniają logo na "tęczowe". To właśnie z tej okazji.
Co ma ta inicjatywa na celu? Ma to uświadomić ludziom problem nienawiści do osób, które są "nie takie, jak powinni być" czyli np. chłopak czuje pociąg do innego chłopaka, ale boi się do tego przyznać nawet rodzicom. Nie chce zostać przez nich wyśmiany. O publicznym okazywaniu uczuć swojej sympatii nawet nie ma mowy, bo zaraz sie znajdzie ktoś kto wypomni, że "homoseksy się z gejozą obnoszą".
Duży jest także współczynnik depresji, zaburzeń psychicznych i prób samobójczych, a wiąże sie to właśnie z brakiem akceptacji w środowisku. Na szczęście pomału się to zmienia.
A dlaczego akurat czerwiec? Przyczyną jest chęć upamiętnienia zamieszek, które miały miejsce 28 czerwca nad ranem w w 1969 roku w gejowskim barze. Chodziło o to, że takie miejsca były dużo częściej kontrolowane niż inne (dla "hetero") i w sposób upokarzający dla homoseksualnych gości.
C.D.N.
środa, 1 czerwca 2022
Ślubna Steffi i Ewi - recenzja
Cześć! Ostatnio udało mi się zakupić wymarzoną lalkę Steffi Wedding marki Simba. W skład zestawu wchodziły dwie lalki: Steffi w sukni ślubnej i jej młodsza siostra Evi. Najpiękniejszą częścią zabawki jest jej twarz - podoba mi się prosty makijaż, bez ogromnego uśmiechu, jak u Babrie.
Włosy spięto w kok, i przykryto welonem. Całość dopełnia śliczna, różowa tiara ślubna i kolczyki w kształcie kokardek. Do tego naszyjnik z serduszkiem i buty na obcasie. Wszystko różowe, bajeczne w swej prostocie. W ręku Steffi trzymała ogromny bukiet róż i tutaj pojawia się pierwszy problem - po zdjęciu przytrzymujących go gumek, nie da się go zaczepić do ręki. Jest to bardzo nie praktyczne, a zwykłe, białe gumki psują efekt.
Największym rozczarowaniem jest jednak sukienka - prosta biała "bez ramiączek". Z tym, że w praktyce ramiączka ma - plastikowe i przezroczyste, jak gumki przy bukiecie. Materiał z którego ją wykonane jest niskiej jakości. Zgaduję, że to było powodem dla którego trudno było zrobić "nacięcia" na cyckach, ale w takim razie ramiączka mogły powstać z identycznego materiału. Wyglądało by to lepiej. W dodatku, jak na suknię ślubną, jest zbyt prosta. Nie oczekuję, że wyjmą ją wprost z salonu, ale gdyby nie welon to być może mało kto skojarzyłby ją z tym wydarzeniem. Na dole znajduję się różowe i szare serduszka ozdobione brokatem, a na nogach - buciki na obcasie.
Evi ma prostą, dziecięcą sukienką i białe buciki. W ręku trzyma plastikowy koszyk z kwiatkami, które będzie rzucać na cześć pary młodej. Wnętrze jest przykryte plastikiem, aby kwitki nie wypadły. Przy niej nie mam żadnych zastrzeżeń. Wiedząc, jak to było z bukietem, nie zdejmowałam jej gumek z rąk.
Czy jestem zadowolona? Mimo wszystko - tak! 😊 Oczywiście brakuje chłopaka za którego mogłaby wyjść, ale pierwsze przymiarki już gotowe.
Polecane posty
Masz Aspergera? Hah! Jesteś potworem!
Cześć! Ostatnio dużo czytałam na temat związków z osobami z Zespołem Aspergera. Sama mam ten zespół i smuci mnie i załamuje to, co ludzie pi...
-
Na nią czekałam najbardziej. 💓 Rika chan od firmy Takara Tomy! 😙 Jest to tak japońska alternatywa dla Barbie. "Oficjalnie" Japo...
-
Ostatnio długo tu nie pisałam. Jakoś nie miałam na to ochoty. Dziś opowiem o jednej rzeczy, która bardzo mnie frustruje w moim ośrodku. Jest...



