niedziela, 19 czerwca 2022

Nowa Barbie Fashionistas

Dawno mnie tu nie było. Ostatnio jakoś wolałam rysować (jak chce się stworzyć komiks, to ćwiczyć trzeba, prawda? 😏) Ale wróciłam i to z nową lalką. Nie planowałam jej kupować. W tym miesiącu chciałam zaopatrzyć się w oryginalne ubranka dla Barbie, ale jak zobaczyłam te ceny... Nie całe czterdzieści zł za bluzkę i spodnie. Nope. To uznałam, że w tej cenie mogę mieć już całą lalkę. Tym bardziej, że był tylko jeden sklep z ubrankami dla Barbie. Jej wygląd jest klasyczny: duże, niebieskie oczy i i blond włosy, a do tego urocze spineczki. Podoba mi się cały jej różowy strój. Ale  największy minusem są białe buty. Jakby nie było innych kolorów. 😞 W poprzedniej Fashionistas też takie były. 😞 Ehh...


piątek, 10 czerwca 2022

Kolejne moje bazgroły

Dalej ćwiczę rysowanie na komputerze, tym razem inna poza. Jeszcze nie do końca ogarniam ustawienie kolorów, tym bardziej, że na telefonie będzie to wyglądać zupełnie inaczej niż na kompie. 😉 Ale czas poćwiczyć dłonie, bo te tu takie se...


poniedziałek, 6 czerwca 2022

Kiedy lepiej nie mówić swojego zdania?

 Mówi się, żeby nie oceniać książki po okładce i dużo w tym prawdy i nie mam tu na myśli jedynie powieszchownego oceniania. Po prostu nie rozumiem ludzi, którzy wypowiadają się na temat rzeczy o których nic nie wiedzą. W ciągu ostatnich dwóch lat wzrosła ilość specjalistów wirusologów, ale czy któryś z nich się kształcił w tym kierunku? Jeśli za "kształcenie się" uznamy przeglądanie youtuba, to tak. I wypisywali różne farmazony, bo przecież "mogą mieć swoje zdanie". A to nie do końca prawda. Możesz mieć swoje zdanie, ale tylko w dziedzinie na której się znasz. To moja święta zasada. Chyba, że chcesz wkurwić ludzi, którzy w temacie się znają, lub komuś zaszkodzić. Jeśli jednak chcę się wypowiedzieć w sprawie o której mało wiem, stosuję prostą technikę: zadaje pytanie specjaliście! Np. "A czy to nie jest tak, że rozdawnictwo pieniędzy zwiększy inflancje?", "Dlaczego potrzebujesz akurat tego?", "Co sądzisz o tym?" Korzystanie z pytań naprawdę ratuje skórę. 

niedziela, 5 czerwca 2022

Miesiąc Dumy LGBT cz. 2

Strasznie bawi mnie sytuacja, kiedy bank zmienia swoje logo na "tęczowe" z okazji Miesiąca Dumy, a ludzie w komentarzach się oburzają, że czas zmienić bank, bo ten się "wtrąca" w politykę. Tymczasem chodzi tylko o zmienione na miesiąc logo i mówienie o szacunku do osób innej orientacji. Nic w stylu: "z okazji Pride Month połowę waszych srodków z konta przelejemy na organizacje LGBT". Jest to dla mnie nie zrozumiałe i nieco zabawne zjawisko.


Uważam, że sama nazwa nie do końca jest trafiona. Rozumiem, że chodzi o pozbycie się wstydu bycia "innym", ale (moim zdaniem) dumnym można być z czegoś na co się miało wpływ np. ktoś jest dumny, że zdał egzamin na prawo jazdy. Z drugiej strony - lepszej by nie wymyśliła.

Sama idea walki o równość to super sprawa. W pierwszej części próbowałam opisać dlaczego wydarzenie to przypada na czerwiec. Znalazłam jednak artykuł, który robi to lepiej.




Mało kto wie, że parady równości nie dotyczą tylko osób LGBT, ale wszelkiego rodzaju odmienności. W tym osób niepełnosprawnych, bo o to chodzi, aby nikt nie był wykluczony, szczególnie systemowo. 

Wizerunek takich parad też jest różny. W mediach zwykle pokazane są "najcięższe przypadki" czyli np. kolorowo umalowanych facetów z biustonoszami na twarzy. Potem ludzie myślą, że te "geje i lesby to tak na co dzień łażą". A to nie prawda, bo co złego robią, jak raz na jakiś czas ubiorą się "dziwnie", w imprezie na której każdy z założenia może czuć się sobą?

Z resztą, to mniejszość. Spora część jest standardowo ubranych, ale z jakimiś tęczowymi elementami np. okularami w kształcie serca i kolorową koszulką. Wbrew pozorom, nie dzieje się tam nic złego, a nawet jeśli, to nie wychodzi to poza zdarzenia z innych imprez. 


Gdybym miała okazję, to sama bym się na taką paradę wybrała. Z czystej ciekawości. 😊








czwartek, 2 czerwca 2022

Miesiąc Dumy LGBT cz. 1

Prowadząc tego bloga chcę opowiadać o problemach związanych z odmiennością.  A odmienność to także orientacja seksualna. Mimo tego, że w naszym ośrodku jeszcze nie trafiła się osoba LGBT (lesbijki, geje, transseksualni i inni), chciałabym krótko opowiedzieć o co chodzi w "Pride Month" (miesiącu dumy LGBT), którym od kilku lat jest czerwiec. Na pewno już widzieliście, że różne strony i grupy na facebooku zmieniają logo na "tęczowe". To właśnie z tej okazji. 

Co ma ta inicjatywa na celu? Ma to uświadomić ludziom problem nienawiści do osób, które są "nie takie, jak powinni być" czyli np. chłopak czuje pociąg do innego chłopaka, ale boi się do tego przyznać nawet rodzicom. Nie chce zostać przez nich wyśmiany.  O publicznym okazywaniu uczuć swojej sympatii nawet nie ma mowy, bo zaraz sie znajdzie ktoś kto wypomni, że "homoseksy się z gejozą obnoszą". 

Duży jest także współczynnik depresji, zaburzeń psychicznych i prób samobójczych, a wiąże sie to właśnie z brakiem akceptacji w  środowisku. Na szczęście pomału się to zmienia.

A dlaczego akurat czerwiec? Przyczyną jest chęć upamiętnienia zamieszek, które miały miejsce 28 czerwca nad ranem w w 1969 roku w gejowskim barze. Chodziło o to, że takie miejsca były dużo częściej kontrolowane niż inne (dla "hetero") i w sposób upokarzający dla homoseksualnych gości. 

C.D.N. 

środa, 1 czerwca 2022

Ślubna Steffi i Ewi - recenzja

Cześć! Ostatnio udało mi się zakupić wymarzoną lalkę Steffi Wedding marki Simba. W skład zestawu wchodziły dwie lalki: Steffi w sukni ślubnej i jej młodsza siostra Evi. Najpiękniejszą częścią zabawki jest jej twarz - podoba mi się prosty makijaż, bez ogromnego uśmiechu, jak u Babrie. 


Włosy spięto w kok, i przykryto welonem. Całość dopełnia śliczna, różowa tiara ślubna i kolczyki w kształcie kokardek. Do tego naszyjnik z serduszkiem i buty na obcasie. Wszystko różowe, bajeczne w swej prostocie. W ręku Steffi trzymała ogromny bukiet róż i tutaj pojawia się pierwszy problem - po zdjęciu przytrzymujących go gumek, nie da się go zaczepić do ręki. Jest to bardzo nie praktyczne, a zwykłe, białe gumki psują efekt. 


Największym rozczarowaniem jest jednak sukienka - prosta biała "bez ramiączek". Z tym, że w praktyce ramiączka ma - plastikowe i przezroczyste, jak gumki przy bukiecie. Materiał z którego ją wykonane jest niskiej jakości.  Zgaduję, że to było powodem dla którego trudno było zrobić "nacięcia" na cyckach, ale w takim razie ramiączka mogły powstać z identycznego materiału. Wyglądało by to lepiej. W dodatku, jak na suknię ślubną, jest zbyt prosta. Nie oczekuję, że wyjmą ją wprost z salonu, ale gdyby nie welon to być może mało kto skojarzyłby ją z tym wydarzeniem. Na dole znajduję się różowe i szare serduszka ozdobione brokatem, a na nogach - buciki na obcasie. 


Evi ma prostą, dziecięcą sukienką i białe buciki. W ręku trzyma plastikowy koszyk z kwiatkami, które będzie rzucać na cześć pary młodej. Wnętrze jest przykryte plastikiem, aby kwitki nie wypadły. Przy niej nie mam żadnych zastrzeżeń. Wiedząc, jak to było z bukietem, nie zdejmowałam jej gumek z rąk.


Czy jestem zadowolona? Mimo wszystko - tak! 😊 Oczywiście brakuje chłopaka za którego mogłaby wyjść, ale pierwsze przymiarki już gotowe. 





Polecane posty

Masz Aspergera? Hah! Jesteś potworem!

Cześć! Ostatnio dużo czytałam na temat związków z osobami z Zespołem Aspergera. Sama mam ten zespół i smuci mnie i załamuje to, co ludzie pi...