Ludzie nie znoszą poniedziałków. Ja nie znoszę soboty. Nie dlatego, że się wtedy sprząta, wręcz przeciwnie. Nie jestem jakąś fanką sprzątania, więc robię głównie to, co w po prostu muszę zrobić (bo brudu też nie cierpię, mimo wszystko). Sobota to po prostu dzień okropnej ciszy. A cisza to dla mnie zabójstwo. Jestem trochę poszukiwaczem adrenaliny i kiedy moja głowa nie ma czym się zająć, to wymyśla sobie różne głupoty. I brzmi to tak jakbym sama tego chciała, ale tak nie jest. Po prostu boję się ciszy, kiedy nic się nie dzieje, nie ma innych ludzi wokół. Poza rodzicami. A takim dniem jest właśnie sobota. Najchętniej to bym ją wywaliła ze swojego kalendarza. Dla ludzi pracujących brzmi to wręcz, jak zbrodnia. Z tym, że ja w tygodniu jakoś specjalnie nie pracuje, a marzy mi się nie raz taki bat nad sobą, który sprawi, że jak to się mówi "nie będę wiedziała w co ręce włożyć". Chociaż denerwuję się wtedy, to mimo wszystko naprawdę wolę to niż ogromną ciszę w głowie. Wolne ma sens tylko wtedy, kiedy się pracuje. W innym przypadku przestaje to być coś wyjątkowego. Teraz pewnie ktoś powie: "co za problem znaleźć sobie zajęcie?" Ale kiedy boisz się swoich natrętnych myśli, to wszystkiego się odechciewa i jest się wstanie zmusić tylko do rzeczy naprawdę koniecznych.
Blog o wszystkim, co zechcę napisać...ale głównie o lalkach. Barbie. Winx. Sailor Moon. I rękodzieło! :) Opisuję także, jak wygląda życie z nerwicą natręctw.
sobota, 12 marca 2022
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Polecane posty
Masz Aspergera? Hah! Jesteś potworem!
Cześć! Ostatnio dużo czytałam na temat związków z osobami z Zespołem Aspergera. Sama mam ten zespół i smuci mnie i załamuje to, co ludzie pi...
-
Na nią czekałam najbardziej. 💓 Rika chan od firmy Takara Tomy! 😙 Jest to tak japońska alternatywa dla Barbie. "Oficjalnie" Japo...
-
Ostatnio długo tu nie pisałam. Jakoś nie miałam na to ochoty. Dziś opowiem o jednej rzeczy, która bardzo mnie frustruje w moim ośrodku. Jest...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz