Tytuł wpisu brzmi, jak tytuł horroru w stylu: "W lesie dziś nie zaśnie nikt..." Ale jest prawdziwy. Bo tych ciastek naprawdę nikt nie zje. A jeśli się odważy, to się pochoruje. Ktoś mógłby powiedzieć, że to ciastka idealne. A gdzie tam. Nie głoście takich herezji. Ciastka się przede wszystkim je! :) Zwłaszcza te z czekoladą. Ale wracając do tematu.
Pisałam wczoraj o robieniu masy porcelanowej na zimno i że strasznie się tym denerwowałam. Okazało się, że jednak coś z tego wyszło i jestem nawet zadowolona. Nie wiem, co z nimi zrobię. Pewnie część wykorzystam jako ozdoby choinkowe, albo do wycisków do ozdabiania pudełek decoupage. Ale do tego najpierw muszę kupić silikonowe foremki. Masę ubarwiłam farbą akrylową. Tą której użyłam do repaintu lalki i wtedy nie byłam z niej zadowolona, ale tutaj się przydała.
A czego potrzeba do zabawy taką masą?
Składniki:
1. Szklanka kleju wikol.
2. Szklanka mąki ziemniaczanej.
Proporcje muszą być takie same.
3. Dwie łyżeczki oliwki dla dzieci.
4. Dwie łyżeczki cytryny.
Zagniata się, jak ciasto. Resztę lepiej zobaczyć na filmie.
![]() |
| A tak wygląda moje dzieło |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz