Wczoraj na jednym z Polskich kanałów na yt w tematyce mangi i anime zobaczyłam film o hentaiach i postanowiłam, że też coś o tym napiszę. Raczej nie oglądam tego gatunku, ale czasem się zdarzy, jak mam jakąś chuć. A czym są hentai? Animowane porno. Szukając jakiegoś anime romansu do obejrzenia, trafiłam na tak zwane "soft hentai". Na początku nie wiedziałam, że to anime należy do tego gatunku, ale jak włączyłam to było jasne. Soft hentai to po prostu pornografia lekka. Serie takie często mają cukierkową oprawę, i dwanaście odcinków po około pięć minut. Stosunek seksualny w nich ukazany jest bardziej realistyczny niż w "tradycyjnym" hentai. Ale ich bohaterki to jakaś masakra. W skrócie fabuła wygląda tak: przez wszystkie odcinki jest ruch*nie (w praktyce to mężczyzna ją gwałci, a jej się to nagle zaczyna "podobać"), a na koniec stwierdzają, że się kochają. I tyle. Dunre, co? No właśnie. Nie cierpię takich postaci. Przecież tak nie wygląda związek. To raczej szukanie partnera seksualnego, już nie mówiąc, że to romantyzowanie przemocy seksualnej. 😒Chciałabym, żeby w romansach były motywy seksualne, ale niech to będzie NORMALNE! Zwykle w romansach (mangi), które czytam bohaterowie się poznają, spędzają wspólnie czas, mają przygody, NIE GWAŁCĄ SIĘ i z czasem zaczyna rozkwitać w nich uczucie. W życiu tak to mniej więcej działa działa. A nie że "kizi - mizi i miłość po grób".
Inny obrzydliwy aspekt to pedofilia... Generalnie postacie z anime wyglądają bardzo młode, nie ważne ile mają lat. Ale trafiłam na soft hentai, którego bohaterowie są w podstawówce i albo się "tak bawią" razem, albo robi to dorosły... OB-RZY-DLI-WE!! Od razu wyłączam takie serie. Nie raz po prostu nie widać tego po okładce. Uważam, że tego nie powinno być w ogóle. Nawet jeśli mówimy o narysowanych postaciach, a nie prawdziwych dzieciach. Dlatego Soft Hentai to ZŁO.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz