Nie umiem robić zdjęć. Robię je po to, aby pokazać moje nowe księżniczki. :D Odkąd ludzie wokół dowiedzieli się, że zbieram lalki, zaczęli zwracać na to uwagę. Właśnie w ten sposób dotarły do mnie bohaterki dzisiejszego wpisu. Koleżanka mamy kupiła je w lumpeksie z myślą o mnie. To bardzo miłe, kiedy obca osoba pamięta czym się interesuję. Niebieska jest skrzypaczką i minę pod tytułem "Wiem kim jestem", a drugiej chyba ktoś kazał wstrzymać oddech i zapomniał powiedzieć, że może już przestać 😜 Bardziej podoba mi się ta pierwsza. Obie od razu miały kąpiel w pianie i suszenie na dworze. Problem jest tylko taki, że nie wiem gdzie je dać. Mam nadzieję, że nie spadną z miejsca w którym je ustawiłam. 😅 Ale gdzie ja je zostawię?
Blog o wszystkim, co zechcę napisać...ale głównie o lalkach. Barbie. Winx. Sailor Moon. I rękodzieło! :) Opisuję także, jak wygląda życie z nerwicą natręctw.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Polecane posty
Masz Aspergera? Hah! Jesteś potworem!
Cześć! Ostatnio dużo czytałam na temat związków z osobami z Zespołem Aspergera. Sama mam ten zespół i smuci mnie i załamuje to, co ludzie pi...
-
Na nią czekałam najbardziej. 💓 Rika chan od firmy Takara Tomy! 😙 Jest to tak japońska alternatywa dla Barbie. "Oficjalnie" Japo...
-
Ostatnio długo tu nie pisałam. Jakoś nie miałam na to ochoty. Dziś opowiem o jednej rzeczy, która bardzo mnie frustruje w moim ośrodku. Jest...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz