Dziś drugi kwietnia, osiemnasta rocznica śmierci Jana Pawła 2. Z tej okazji w kościele mogliśmy wziąć gazetkę "Dobre Nowiny" z takim właśnie tytułem. (Jedynie *WCALE NIE* to mój dopisek). Nie było w tym nic dziwnego, to normalne, że w takim dniu przypomina się jego osobę. Ale! Nie dawno stacja TVN24 wyemitowała reportaż "Franciszkańska 3" który zadawał pytanie czy Jan Paweł 2 tuszował pedofilię. I się zaczęło. Obrona papieża przez wywieszanie przez trzymanie jego portretów w sejmie, emitowanie homilii w TVP i ogólnego obrażenie, że "jak można tak mówić, chcecie zniszczyć Polskę!" 😓Pomyślałam sobie wtedy, że to zachowanie grupki obrażonych przedszkolaków, a nie dorosłych ludzi.
Biorąc dzisiejszą gazetę, miałam cichą nadzieję, że przeczytam coś innego niż toporną propagandę. Że dowiem się np. jaka była druga strona historii. Jednak gdy przeczytałam napisany grubymi literami, duży akapit o treści "Jeśli kilka różnych mediów w tym samym czasie atakuje jedną osobę za pomocą przygotowanych od dawna materiałów, to znaczy, że mamy do czynienia z wcześniej zaplanowaną i precyzyjnie zorganizowaną kampanią" ponownie trafił mnie szlag. Nie byłam w stanie dalej czytać, ale poszukałam nagłówki, które by odnosiły się do archiwum kościelnych, ale nie znalazłam. Akapit ten mogę streścić do słów: "To wszystko atak na kościół, my mamy rację. " A gdzie spokojne przyjrzenie się prawdzie takiej jaka ona jest? Bez żadnego wybielania czy zabrudzania? Przecież zawsze słyszałam, że prawda sama się obroni, więc skąd teraz twierdzenie, że "musimy mówić za niego"?
Panu Gutowskiemu zarzuca się, że swoją tezę oparł na ubeckich dokumentach. Ale czy gdyby powiedział, że chciałby zapoznać się z archiwum kurii krakowskiej, to dostałby do nich pełny dostęp bez żadnego problemu?
Kolejną czerwoną lampką było dla mnie podkreślanie, że TVN akompaniowały należące do "Niemieckich" właścicieli media takie, jak Neeswek. A moje pytanie brzmi: po co podkreślać, że to "niemieccy" właściciele? Nie wystarczyło napisać, że "Stacji TVN wtórowały takie media, jak np. Nesweek"? Niby drobny detal, ale dla mnie wygląda to tak jakby celem autora było antagonistyczne nastawienie czytelnika do drugiej strony. Na zasadzie: "Oni nie mogą mieć racji, bo są OBCY." Ale czy fakt, że Neeswek ma Niemieckich właścicieli sprawia, że nie piszą prawdy? No nie.
Dla jasności: "Dobra nowina" nie piszę wprost, że "niemcy nie mają racji, bo nie to niemcy", ale wrogość czytelnika do mediów "niekatolickich" już jest.
KOLEJNA UWAGA!!! Nie chcę tu mówić jaka jest prawda. Czy papież ukrywał pedofilię czy nie i ogólnie kto ma rację. Nie wiem tego. Reportażu nie oglądałam i pewnie też można mu wiele zarzucić. Mojej ocenie podlega za to zachowanie katolików, które po tym nastąpiło. Tych samych katolików, którzy podkreślają słowa Jezusa, że "Prawda nas wyzwoli". Tylko, że PRAWDA to również krytyczne spojrzenie na siebie samych, a także na postać JP2. Tymczasem wszelka krytyka czy zadawanie pytań jest uznawanie za "atak na kościół".
To, co chcę powiedzieć to to, że jako katolicy jesteśmy uczeni ślepego zaufania, nie zadawania pytań i bez krytycznego posłuszeństwa. Dlatego tak wiele młodzieży z kościoła nie odchodzi, a wręcz UCIEKA. A kościół się nadal zastanawia dlaczego...
Kończąc, przeraża mnie, jak bardzo toporna jest ta "obrona" i fakt, że rzesza starszych osób nie ma możliwości zapoznania się z innymi źródłami niż TVP, TV Trwam czy pro katolickie gazetki. A nawet jeśli ma, to nie włączą ich, bo przecież "tam kłamią". W dodatku w szkołach nie uczy się, jak prawidłowo argumentować swoją wypowiedź i co to są obiektywne argumenty, a bardzo, bardzo tego brakuje.
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz