niedziela, 14 maja 2023

Czarna powsinoga

Czarna powsinoga to mój piesek. Mały, kochany przyjaciel przez którego ostatnio strasznie najadłam się strachu. W środę rano wyszedł za płot (o czym ja i mama nie wiedziałyśmy). Zorientowałyśmy się po dłuższym czasie. Najpierw mama chodziła po podwórku, potem ja po wiosce, ale nigdzie go nie było. Było to dla mnie straszne. W dodatku tego dnia chciałam się sama wybrać do galerii, do kina. Nie wiedziałam, co ze sobą zrobić. Może zostać? Mama mówiła, że co to zmieni. I obiektywnie patrząc: miała rację. Zdecydowałam, że pojadę, bo tak to bym się tylko zamartwiała, a na ten film akurat bardzo chciałam pojechać. Przez cały czas czułam się, jak w zawieszeniu. Niby wszystko było ok, próbowałam sobie tłumaczyć, ze takie jest życie, wszyscy kiedyś odejdziemy. W dodatku obiecałam mamie, że nie będę się zamartwiać i skupię się na dotarciu na miejsce. No i liczyłam, że Nazarek się znajdzie. Z drugiej strony - nie umiałam się w pełni cieszyć tym wyjazdem. Byłam nawet zła na Nazara, że wybrał akurat ten dzień na "wycieczkę", jakby nie mógł poczekać do następnego dnia. Przynajmniej bym sobie w spokoju spędziła czas w Lesznie.  Co do stanu zawieszenia, jeśli ktoś słucha historii osób zaginionych, to wie, że dla bliskich nawet najgorsza prawda jest lepsza niż nie wiedza. Pomaga to przejść proces żałoby. Ktoś powie, że przecież w moim przypadku to tylko pies, ale nie ma racji. Dla mnie to przyjaciel. I cieszę się, kiedy przychodzi do mojego pokoju, aby ze mną posiedzieć, albo jak do mnie przybiega, kiedy wrócę do domu. Jak skończyła się ta historia? Siostra dała ogłoszenie na facebooku i odezwała się jakaś pani, że go znalazła. Poczułam ogromną ulgę i radość, kiedy mama przyjechała po mnie do Leszna i powiedziała, że musimy szybko jechać, aby odebrać Nazara. Obecnie boję się jednak, że sytuacja się powtórzy, ale on tym razem nie wróci do domu. 😓


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polecane posty

Masz Aspergera? Hah! Jesteś potworem!

Cześć! Ostatnio dużo czytałam na temat związków z osobami z Zespołem Aspergera. Sama mam ten zespół i smuci mnie i załamuje to, co ludzie pi...