Książka "Maszyna do pisania" to na razie jedyna książka, którą kocham i nienawidzę jednocześnie. Serio. Łatwo się ją czyta. Jest tam wiele mądrych rad dotyczących pisania. Tylko, że ja bym chciała zrobić od razu. Ba! Najlepiej w jeden wieczór wysmarować światowy bestseller! A tak się nie da...Tu trzeba powolutku i cierpliwie. Jak już pisałam w ostatnim poście - mam słomiany zapał. Zdecydowanie. Kto wie? Może to przez tego Aspergera? Nie wiem. Mówiłem, że nie jestem specjalistą w tych sprawach. Nie mam "papierka" po skończonej psychologii czy psychiatrii, więc proszę brać na to poprawkę. Wydaje mi się jednak, że to nie jest "wina" ZA. Ci "normalni" też tak mają. Kiedyś marzyłam o napisaniu książki, prawdziwej powieści. Teraz co raz bardziej się nad tym zastanawiam nad tym. Mam pustkę w głowie. :| Nie wiem, jak ruszyć swoje cztery litery do...czegokolwiek (tak, wielki ze mnie leń).
Blog o wszystkim, co zechcę napisać...ale głównie o lalkach. Barbie. Winx. Sailor Moon. I rękodzieło! :) Opisuję także, jak wygląda życie z nerwicą natręctw.
niedziela, 22 kwietnia 2018
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Polecane posty
Masz Aspergera? Hah! Jesteś potworem!
Cześć! Ostatnio dużo czytałam na temat związków z osobami z Zespołem Aspergera. Sama mam ten zespół i smuci mnie i załamuje to, co ludzie pi...
-
Na nią czekałam najbardziej. 💓 Rika chan od firmy Takara Tomy! 😙 Jest to tak japońska alternatywa dla Barbie. "Oficjalnie" Japo...
-
Ostatnio długo tu nie pisałam. Jakoś nie miałam na to ochoty. Dziś opowiem o jednej rzeczy, która bardzo mnie frustruje w moim ośrodku. Jest...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz