Post o ktyminałach będzie, ale potrzebuję na niego dłuższej chwili. Za to dziś byłam świadkiem bardzo ciekawej sytuacji. Weszłam na facebooka i przeglądając posty zobaczyłam w jednej grupie szydełkowej wpis, że nie można pytać o kupowanie rosyjskich wzorów, bo to wspieranie wojny. I teoretycznie ma to sens. W końcu pieniądze jakoś idą do Rosji. Mój problem polegał na tym, że całość była okraszona dużą dawką oburzenia, że ktoś ośmielił się to zrobić. Do tego załączono screen z wiadomością, że pewna pani uważa bojkotowanie rosyjskich wzorów za przesadę. Że nie będzie kupować na siłę innych wzorów, bo zwyczajnie jej się nie podobają i że jeśli będzie chciała, to będzie kupi rosyjskie. Dokładnie nie pamiętam, ale wydźwięk był mniej więcej właśnie taki.
W komentarzach wylała się fala oburzenia: "Że jak to?! Przecież to jawne wspieranie wojny!" I wiecie co? Uważam, że to już gruba przesada. Jak najbardziej rozumiem, że gospodarcza izolacja Rosji to jedyne rozwiązanie. Bolesne, ale potrzebne. Brzydzi mnie też zachowanie marek, które idą pod prąd i postanawiają zarobić w Rosji, wchodząc w miejsce tych, które odeszły. A na to, co dzieje się na Ukrainie nie mam słów. Po prostu chce się płakać.
Ale głupotą jest myślenie, że jak ktoś ośmielił się kupić Rosyjski wzór na szydełko, to od razu wspiera wojnę. Jeśli chodzi o kwestię pieniędzy, to lepiej jest promować marki alternatywne, a nie oburzać się, że ktoś zrobił coś niezgodnego z naszym sumieniem. Czy poszłabym do sklepu, którego marka próbuje zarobić na całej sytuacji? Jeśli miałabym świadomość, że coś takiego ma miejsce i przy tym miałabym alternatywę w postaci odpowiedniego dla mnie produktu od konkurencji - wybór byłby dla mnie oczywisty. Z tym że nie miałabym pretensji do osoby, która robi inaczej. Oczywiście tak długo, jak nie będzie ona mówić wprost, że w sumie ta wojna to super sprawa (czy innych głupot). Krótko mówiąc: niech każdy patrzy na swoje sumienie i nie popadajmy w jakąś paranoję. Skoro ktoś kupił jakąś "pierdołę" (w naszych oczach), to widocznie była mu ona do czegoś potrzebna i nie nam to oceniać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz