niedziela, 6 marca 2022

Nie skończony repaint.

 Na początku była to Bloom Believiex od Jakks Pacific. Tak mi się przynajmniej wydaje, bo kupiłam ją w Lumpeksie. Włosy miała skołtunione i brakowało jej skrzydełek. Postanowiłam, że wykorzystam ją do pierwszego repaintu lalki. Nie wiem od czego to zależy, ale zestaw farb akrylowych z Action jakoś mi się nie sprawdził. Strasznie się rozlewał. Zaleca się na początku użyć pasteli, aby kredki akwarelowe dobrze rysowały. Niestety nie miałam pasteli suchych i kredki akwarelowe ciężko zostawiały ślad. Cóż, myślę, że nie jest jakoś źle, choć pewnie zaraz ktoś zapyta: Ale gdzie ona ma dół sukienki?!  I tu się robi największy problem: jakoś nie mogę się do niego zebrać. :( Czasem tak już jest. Jak już się wezmę do innej roboty, to ciężko powrócić do starej. W oczy rzuca się też błyszcząca twarz. Jest tak, ponieważ przy kupowaniu lakieru Mrs. Super Clear nie zwróciłam uwagi czy kupuje matt czy glass i kupiłam glass. Brawo ja xd Byłam później zła z tego powodu, ale lakier ten kosztował ponad 50 zł, więc nie kupowałam już drugiego. Bo co bym z nimi zrobiła? :) Ze skrzydłami też musiałam się jakoś namęczyć, ale ten element mi się akurat podoba. Jak byście nazwali tą nową "transformacje" Bloom? Niedkończenix? 😆



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polecane posty

Masz Aspergera? Hah! Jesteś potworem!

Cześć! Ostatnio dużo czytałam na temat związków z osobami z Zespołem Aspergera. Sama mam ten zespół i smuci mnie i załamuje to, co ludzie pi...