Na początku była to Bloom Believiex od Jakks Pacific. Tak mi się przynajmniej wydaje, bo kupiłam ją w Lumpeksie. Włosy miała skołtunione i brakowało jej skrzydełek. Postanowiłam, że wykorzystam ją do pierwszego repaintu lalki. Nie wiem od czego to zależy, ale zestaw farb akrylowych z Action jakoś mi się nie sprawdził. Strasznie się rozlewał. Zaleca się na początku użyć pasteli, aby kredki akwarelowe dobrze rysowały. Niestety nie miałam pasteli suchych i kredki akwarelowe ciężko zostawiały ślad. Cóż, myślę, że nie jest jakoś źle, choć pewnie zaraz ktoś zapyta: Ale gdzie ona ma dół sukienki?! I tu się robi największy problem: jakoś nie mogę się do niego zebrać. :( Czasem tak już jest. Jak już się wezmę do innej roboty, to ciężko powrócić do starej. W oczy rzuca się też błyszcząca twarz. Jest tak, ponieważ przy kupowaniu lakieru Mrs. Super Clear nie zwróciłam uwagi czy kupuje matt czy glass i kupiłam glass. Brawo ja xd Byłam później zła z tego powodu, ale lakier ten kosztował ponad 50 zł, więc nie kupowałam już drugiego. Bo co bym z nimi zrobiła? :) Ze skrzydłami też musiałam się jakoś namęczyć, ale ten element mi się akurat podoba. Jak byście nazwali tą nową "transformacje" Bloom? Niedkończenix? 😆
Blog o wszystkim, co zechcę napisać...ale głównie o lalkach. Barbie. Winx. Sailor Moon. I rękodzieło! :) Opisuję także, jak wygląda życie z nerwicą natręctw.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Polecane posty
Masz Aspergera? Hah! Jesteś potworem!
Cześć! Ostatnio dużo czytałam na temat związków z osobami z Zespołem Aspergera. Sama mam ten zespół i smuci mnie i załamuje to, co ludzie pi...
-
Na nią czekałam najbardziej. 💓 Rika chan od firmy Takara Tomy! 😙 Jest to tak japońska alternatywa dla Barbie. "Oficjalnie" Japo...
-
Ostatnio długo tu nie pisałam. Jakoś nie miałam na to ochoty. Dziś opowiem o jednej rzeczy, która bardzo mnie frustruje w moim ośrodku. Jest...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz