poniedziałek, 7 marca 2022

Wojna jest, a ty o lalkach?!

 Jakaś wyjątkowo nadwrażliwa dusza mogłaby sobie tak pomyśleć. Jeszcze nikt mnie tego nie powiedział, ale na instagramie już kilka razy widziałam osoby oburzone tym, że ktoś wrzuca "normalne życie" zamiast linków związanych ze wsparciem Ukrainy. To fajnie, jak ktoś tak robi i czuje się z tym dobrze. Pomaga mu to. Ale prawda jest taka, że wojna wojną, ale życie musi toczyć się dalej. Oglądanie ciągle tych relacji z wiadomości nie sprawi, że poczujemy się lepiej. Tak samo z rozmową. Wręcz przeciwnie - może nas zdołować. Brutalna prawda, ale prawda. To, że jakaś osoba nie mówi na swoich social mediach nic o Ukrainie i Rosji (albo jeszcze cieszy się z życia czy wspomina o problemach osobistych!), to nie znaczy, że całą sytuację ma w dupie. Rzeczywistość wygląda tak, że nasze problemy nie zniknęły. Każdy ma prawo pokazywać, co chce i jeśli się komuś to nie podoba, to wystarczy przestać obserwować się wzajemnie. Dlatego będę pisać o lalkach i innych rzeczach na które to ja będę miała ochotę. 😊 A jednocześnie nie znaczy to, że mam innych gdzieś. Krótko: nie patrzmy na to, co inni robią, ale róbmy to, co sami uważamy za słuszne. Kurcze, dzisiejszy post miał być o lalkach Rinbow High, ale każdego dnia przychodzi mi dużo myśli o których chcę napisać.😆

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polecane posty

Masz Aspergera? Hah! Jesteś potworem!

Cześć! Ostatnio dużo czytałam na temat związków z osobami z Zespołem Aspergera. Sama mam ten zespół i smuci mnie i załamuje to, co ludzie pi...