Dzisiaj króciutko. Odwiedziłam swoje ulubione lumpeksy w nadziei na znalezienie skarbu i udało się - znalazłam Barbie 1975. Tak przynajmniej twierdzi podpis na lalce, bo po mojemu to ona bardziej pasuje na lata osiemdziesiąte. Taki ma makijaż. Nie miałam przy sobie kasy, więc jutro pójdę ją odebrać. Dla takich skarbów za grosze warto tam przychodzić :)
Blog o wszystkim, co zechcę napisać...ale głównie o lalkach. Barbie. Winx. Sailor Moon. I rękodzieło! :) Opisuję także, jak wygląda życie z nerwicą natręctw.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Polecane posty
Masz Aspergera? Hah! Jesteś potworem!
Cześć! Ostatnio dużo czytałam na temat związków z osobami z Zespołem Aspergera. Sama mam ten zespół i smuci mnie i załamuje to, co ludzie pi...
-
Na nią czekałam najbardziej. 💓 Rika chan od firmy Takara Tomy! 😙 Jest to tak japońska alternatywa dla Barbie. "Oficjalnie" Japo...
-
Ostatnio długo tu nie pisałam. Jakoś nie miałam na to ochoty. Dziś opowiem o jednej rzeczy, która bardzo mnie frustruje w moim ośrodku. Jest...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz