Teoretycznie Wielki Post skończył się wczoraj. Dziś, w Wielki Piątek, obowiązuje post ścisły. Z tego, co wiem, oznacza to jeden posiłek do syta i dwa lekkie. Na śniadanie zjadłam bułkę z serem i warzywa. Niby zasady się to trzyma, ale od jakiegoś czasu zastanawiam się czy post bez mięsa ma sens. Kiedyś mięso było towarem luksusowym na który nie każdy mógł sobie pozwolić, wiec taka forma pokuty nie była niczym dziwnym. Ale teraz z jego zakupem problemu nie ma. Ba, są nawet ludzie, którzy mięsa nie jedzą ze względu na własne przekonania, nie koniecznie religijne. Ja np. fanką mięsa nie jestem. Lubię kotlety z serem czy mielone, ale już nie koniecznie kurczaka czy pieczoną kaczkę. Za to chętnie jem wspomnianą bułkę z serem, a w postach chodzi o to, aby odmówić sobie czegoś, co się właśnie lubi. Trochę mnie bawi, jak zdarzy się, że po mszy ksiądz ogłosi, że na dany dzień dostajemy dyspensę na jedzenie mięsa, bo pewnie mało kto przestrzega zasady postu w piątek. Niektórzy może nawet o niej nie wiedzą.
Blog o wszystkim, co zechcę napisać...ale głównie o lalkach. Barbie. Winx. Sailor Moon. I rękodzieło! :) Opisuję także, jak wygląda życie z nerwicą natręctw.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Polecane posty
Masz Aspergera? Hah! Jesteś potworem!
Cześć! Ostatnio dużo czytałam na temat związków z osobami z Zespołem Aspergera. Sama mam ten zespół i smuci mnie i załamuje to, co ludzie pi...
-
Na nią czekałam najbardziej. 💓 Rika chan od firmy Takara Tomy! 😙 Jest to tak japońska alternatywa dla Barbie. "Oficjalnie" Japo...
-
Ostatnio długo tu nie pisałam. Jakoś nie miałam na to ochoty. Dziś opowiem o jednej rzeczy, która bardzo mnie frustruje w moim ośrodku. Jest...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz