poniedziałek, 11 kwietnia 2022

Wystawa Wielkanocna w Bibliotece

Wreszcie zebrałam się, aby coś o tym napisać. Do tej pory jakoś nie miałam na to ochoty, ale jak się ma bloga, to aktywnym być trzeba. No i obiecałam to panią z Bibliotecznego Klubu Rękodzieła. 😙 Minął już tydzień od otwarcia wystawy Wielkanocnej, chyba pierwszej w historii całego klubu. W sensie, że pierwszej Wielkanocnej. Miała być już dwa lata temu, ale zaczęła się pandemia, lockdown i w ostatniej chwili została odwołana.😥 Byłam dość zła z tego powodu.


Co było na otwarciu? Najpierw krótko została przedstawiona historia naszego Klubu. Albo później? Taki szczegół, że nie pamiętam. Każda z nas dostała piękną różę i dyplom z podziękowaniami. Wystąpiły też członkinie sekcji wokalnej Domu Kultury. Punktem kulminacyjnym było symboliczne przecięcie wstęgi. Wszystkie Panie (w tym ja) podchodziły i przecinały ją po milimetrze. Super uczucie. 😙 Na koniec częstowaliśmy się tortem. Zapamiętałam, że miał taki sam smak, jak ten, który był na siedemdziesiątce mojej babci - czekoladowy jagodowy. 


Ale punktem głównym wystawy była...  wystawa! Rany, czego tam nie było! xd Moich prac zbyt wiele nie było, bo tylko dwie kurki i dwa jajka filcowane. Ale zawsze coś. Nie mam dużo ozdób Wielkanocnych, a większość chciałam mieć w domu na święta. Z resztą, sporą część pokazywałam już na wystawie ogólnej. Za to do oglądania są inne cudeńka: filcowane jajka (styropianowe, nie prawdziwe), serwetki, palmy, wyszywane obrazy... Z resztą nie ma sensu o tym pisać, kiedy można pokazać na zdjęciach.

Ale żeby nie było! Fotografowałam tylko to, co mi się najbardziej spodobało. Resztę trzeba samemu obejrzeć na miejscu. 









Te czerwone kurki to ja szyłam

Zając z uszami to też moje dzieło

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polecane posty

Masz Aspergera? Hah! Jesteś potworem!

Cześć! Ostatnio dużo czytałam na temat związków z osobami z Zespołem Aspergera. Sama mam ten zespół i smuci mnie i załamuje to, co ludzie pi...