Na początek mała definicja: influancer to osoba publiczna, która przez swoją działalność zyskała szerokie grono odbiorców i dzięki temu może podejmować współprace np. z różnymi markami. A "influ" to po prostu skrót od tego słowa.
Wczoraj byłam z mamą w Biedronce. Szukając prezentu dla kuzynki, mama zwróciła uwagę na płatki, które reklamowali byli członkowie Teamu X, pytając czy może jej takich nie dorzucić. Od razu jej odradziłam, więc zapytała o płatki obok. I tutaj powiedziałam kategoryczne nie. Ze względu na osobę, która je promowała. A kto to był? Agata Fąk znana pod pseudonimem "Fagata". Jest to influancerka znana... z tego, że jest znana. I z licznych dram internetowych. Tyle. Przynajmniej ja tak ja widzę, bo kojarzę ją właśnie z tych dram.
Najpierw była sprawa o to, że płakała na instagramowej transmisji na żywo i "ostrzegała" dziewczyny przed swoim byłym. Potem wyszła afera z kamerzystą: ona myślała, że są razem na serio, a on twierdził, że to tylko pod publiczkę, potem ona pokazała wiadomości, które miały dowodzić, że Kamerzysta molestował nieletnie dziewczyny... Istna telenowela lepsza niż "Moda na sukces". A teraz? Teraz jej była przyjaciółka upubliczniła wiadomości głosowe z paru lat wstecz w których dziewczyna przedstawia swój plan na "znalezienie bogatego męża/chłopaka". Skojarzyło mi się to z babcią czy mamą, które kiedyś powtarzały swoim córką, że: "jak nie chcesz się uczyć, to musisz se znaleźć bogatego męża". Z tym, że u Fagaty nie było to na zasadzie głupiego gadania (jak sama się później tłumaczyła), ale na poważnie. W internecie zawrzało. Ludzie przypomnieli sobie o jej poprzednich związkach z bogatymi i znanymi chłopakami i szybko wyłapali, że to, co pokazała jej była przyjaciółka to prawda.
Nie będę się rozpisywać na temat tej dramy, bo to jedna wielka telenowela. Chciałam tylko krótko zaznaczyć sytuację dla niewtajemniczonych. Jedno jest smutne, że wbrew pozorom sprawa ta przyniosła jej jeszcze większą popularność. "Nie ważne, jak piszą, byleby pisali". I tak o to dochodzimy do tych płatków... W wiadomości głosowej, którą pokazała była przyjaciółka Fagaty, dziewczyna mówi, że: "ten chłopak to jej plan A, a ten to plan C". Identycznym hasłem reklamuje wspomniane płatki DLA DZIECI. Kiedyś jakby wyszła taka sprawa, to influancer straciłby widzów, a o współpracy z markami by nawet nie było mowy... A tutaj wręcz odwrotnie. Nie chciałam dawać swoich pieniędzy tej konkretnej osobie.
Wiele rodziców kupuje produkty ze znanymi twarzami, ale często nie zdają sobie sprawy kto je reklamuje i czy jest to dobry autorytet dla dzieci. 😢
Cieszy mnie ogromnie, że jestem "no name" (czyli nikt znany). Wiem, że moi przyjaciele nie wrzuciliby moich PRYWATNYCH wiadomości, żeby zniszczyć mi opinie. Bo w całym tym świecie show biznesu najgorsze jest to, że nie ma się kompletnie prywatności. Jakby się było w jakimś niekończącym się reality show. I to takim, że strach powiedzieć coś prywatnie do "przyjaciółki", bo nie wiadomo czy parę lat później ona nie zacznie publicznie prać brudów.
Agata urodziła się w roku 2000, w tym samym co moja siostra. Tylko, ze moja siostra nie ma kilkudziesieciu obserwatorów na instagramie, uczy się i jest w porządku osobą. Kompletnie dwa różne światy.
Mam nadzieję, że nie pisałam zbyt chaotycznie i jakoś zrozumieliście o co mi chodzi. Trochę tak o wszystkim i o niczym, ale wczorajsza sytuacja z płatkami w Biedronce mnie lekko rozbawiła.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz