Kolejne "wykopalisko" po sprzątaniu w szafie. 😋Kupiłam je w 2015 w małym sklepiku w Szlachtowej, razem z gazetką o lalkach. Są wykonane z prawdziwej porcelany (przynajmniej taka jest w dotyku), a za całość zapłaciłam 20 zł. Jedna panna ludowa, a druga "na bogato". 😀
Blog o wszystkim, co zechcę napisać...ale głównie o lalkach. Barbie. Winx. Sailor Moon. I rękodzieło! :) Opisuję także, jak wygląda życie z nerwicą natręctw.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Polecane posty
Masz Aspergera? Hah! Jesteś potworem!
Cześć! Ostatnio dużo czytałam na temat związków z osobami z Zespołem Aspergera. Sama mam ten zespół i smuci mnie i załamuje to, co ludzie pi...
-
Na nią czekałam najbardziej. 💓 Rika chan od firmy Takara Tomy! 😙 Jest to tak japońska alternatywa dla Barbie. "Oficjalnie" Japo...
-
Ostatnio długo tu nie pisałam. Jakoś nie miałam na to ochoty. Dziś opowiem o jednej rzeczy, która bardzo mnie frustruje w moim ośrodku. Jest...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz