Cześć! Ostatnio udało mi się zakupić wymarzoną lalkę Steffi Wedding marki Simba. W skład zestawu wchodziły dwie lalki: Steffi w sukni ślubnej i jej młodsza siostra Evi. Najpiękniejszą częścią zabawki jest jej twarz - podoba mi się prosty makijaż, bez ogromnego uśmiechu, jak u Babrie.
Włosy spięto w kok, i przykryto welonem. Całość dopełnia śliczna, różowa tiara ślubna i kolczyki w kształcie kokardek. Do tego naszyjnik z serduszkiem i buty na obcasie. Wszystko różowe, bajeczne w swej prostocie. W ręku Steffi trzymała ogromny bukiet róż i tutaj pojawia się pierwszy problem - po zdjęciu przytrzymujących go gumek, nie da się go zaczepić do ręki. Jest to bardzo nie praktyczne, a zwykłe, białe gumki psują efekt.
Największym rozczarowaniem jest jednak sukienka - prosta biała "bez ramiączek". Z tym, że w praktyce ramiączka ma - plastikowe i przezroczyste, jak gumki przy bukiecie. Materiał z którego ją wykonane jest niskiej jakości. Zgaduję, że to było powodem dla którego trudno było zrobić "nacięcia" na cyckach, ale w takim razie ramiączka mogły powstać z identycznego materiału. Wyglądało by to lepiej. W dodatku, jak na suknię ślubną, jest zbyt prosta. Nie oczekuję, że wyjmą ją wprost z salonu, ale gdyby nie welon to być może mało kto skojarzyłby ją z tym wydarzeniem. Na dole znajduję się różowe i szare serduszka ozdobione brokatem, a na nogach - buciki na obcasie.
Evi ma prostą, dziecięcą sukienką i białe buciki. W ręku trzyma plastikowy koszyk z kwiatkami, które będzie rzucać na cześć pary młodej. Wnętrze jest przykryte plastikiem, aby kwitki nie wypadły. Przy niej nie mam żadnych zastrzeżeń. Wiedząc, jak to było z bukietem, nie zdejmowałam jej gumek z rąk.
Czy jestem zadowolona? Mimo wszystko - tak! 😊 Oczywiście brakuje chłopaka za którego mogłaby wyjść, ale pierwsze przymiarki już gotowe.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz