Spokojnie, nie wszyscy. Ale jest ich zadziwiająco dużo. Serio. W mediach teraz dużo się mówi o utonięciach i innych wypadkach nad wodą. Są wakacje, a jak wakacje to i woda. Sama uwielbiam chodzić na basen, jak tylko mogę. Tylko, że wszędzie obowiązują podstawowe zasady bezpieczeństwa takie, jak np. nie wchodzenie do wody po spożyciu alkoholu. Ale gdzie tam. "W końcu nieszczęścia to u sąsiada, ale nie u mnie" - założę się, że sporo osób, których teraz z nami nie ma, tak właśnie myślało. Powiewające czerwone flagi też jakoś im umykają, albo są wręcz zaproszeniem do zabawy. 🙈🙉🙊
Dlaczego o tym piszę? Każdego roku jest to samo, ciągle przypomina się o bezpieczeństwie.
Nie wchodź do wody po spożyciu.
Nie wchodź, kiedy widzisz czerwoną flagę.
Nie oddalaj się od brzegu, kiedy nie umiesz pływać.
I tym podobne. Nie wierzę, że są ludzie, którzy o tym nie słyszeli. A mam wrażenie, że trud osób, które ostrzegają idzie na marne. Przynajmniej tak bym się czuła, gdybym to ja nią była. No i pewnie gdyby nikt mnie nie kontrolował, to rzuciłabym długą wiązankę pod ich adresem. "Ludzie, czy was po waliło?! Po kiego chuja ja się tu produkuje, jak macie to w dupie?!" Na szczęście nie mam takiej możliwości. Uff... 😳

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz