niedziela, 3 grudnia 2023

Egzamin JLPT

Raczej lubię jeździć samochodem, ale teraz marzę, aby rozprostować nogi, a jeszcze godzina drogi do domu. Z Warszawy jechałam pięć godzin. Wlaśnie wracam z egzaminu jlpt. Zdawałam N5. Dziękuję rodzicom, że ze mną pojechali, choć to daleko. Co do egzaminu - jestem dobrej myśli. Najlepiej poszły mi kanji (chińskie znaki) i słownictwo. Słuchanie tak średnio, ale większość rozumiałam. Najgorsza była gramatyka i czytanie. Czterdzieści minut to było dla mnie za mało na wszystko. Teksty rozumiałam, ale musiałam chwilę pomyśleć nad odpowiedzią. Chciałabym móc ewentualnie zobaczyć swój test i błędy jakie zrobiłam, ale nie wiem czy się da, a nawet jeśli to wysyłanie z japonii do polski pocztą nie jest fajne. Najgorsze, że przed testem urochomiła się moha nerwica. "Dla pewności" dwa razy wyłączałam telefon, a i tak oddałam go do komisji. XD Generalnie wszystko poszło dobrze i teraz czekam do końca stycznia na wyniki. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polecane posty

Masz Aspergera? Hah! Jesteś potworem!

Cześć! Ostatnio dużo czytałam na temat związków z osobami z Zespołem Aspergera. Sama mam ten zespół i smuci mnie i załamuje to, co ludzie pi...