Kiedyś żyliśmy w świecie wszechobecnego celibatu i kojarzenia seksu z grzechem. Do tego stopnia, że nawet jeśli się było po ślubie, to kochać się można było jedynie w ściśle określone dni i wyłącznie dla prokreacji. Na szczęście teraz tak nie jest. Jako kobieta, mam dużo większe możliwości rozwoju i mało kto mi mówi, co mam robić ze swoim ciałem.
Niestety, jak to z ludźmi bywa, wydaje mi się, że popadamy ze skrajności w skrajność. Kiedyś tzw. "najstarszy zawód świata" oznaczał wstyd i kojarzył się z kobietami, które z różnych powodów są zmuszone tak zarabiać. Dzisiaj? Dzisiaj największe gwiazdy tego "biznesu" reklamują się na instagramie i bez wstydu mówią, że prostytucja to robota, jak każda inna, a w ogóle to one sex lubią i zarabiają dużo pieniędzy. Przedstawiają to wręcz jako super alternatywę dla zarabiania "na szmacie" (czyli byciu sprzątaczką). Kiedyś na kanale Siedem Metrów Pod Ziemią widziałam nawet fragment wywiadu z prostytutką, która mówi, że dla niej największym wstydem było naciąganie starszych osób na tzw. "spotkania pokazowe" w call center. Nie przeczę, że to też nie jest godne zajęcie. Polecam cały kanał Siedem Metrów Pod Ziemią, bo są tam wywiady z osobami z różnych środowisk, przygotowane w bardzo profesjonalny sposób.
Generalnie przekaz coraz bardziej przyjmuję formę: "prostytucja spoko". A jak ktoś powie o wadach tego "zawodu"? No to wiadomo, że świętoszek i chce ograniczyć prawa kobiet! 😞😢 (ironia)
I tutaj przychodzi instagram Po Stronie Kobiet . Dowiemy się z niego między innymi, że całkowita legalizacja prostytucji jako zawodu nie pomoże kobietą, a wręcz przeciwnie, uzależnieniach, zdrowiu psychicznym itp. Oczywiście wszystko w kontekście "najstarszego zawodu świata". Polecam, bo ma zdecydowanie za mało obserwatorów, a porusza ważny problem i to z doświadczenia.
A jakby ktoś nie miał konta na instagramie, to spokojnie :) Dziewczyna rozwija też kanał na yt.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz